Cała gadanina o uczuciach to sentymentalne brednie.

Dr Gregory House


Izba przyjęć: Najlepszy odcinek House M.D.

Autor: ToAr | Kategoria: Sezon 4 | data: 9 stycznia 2010 | Odsłon: 16360


Oto mój subiektywny wybór na najlepszy odcinek serialu "House M.D.". Myślę, że dla wielu nie będzie on zaskoczeniem. Wybrałem bowiem odcinek 15 czwartej serii pod tytułem "House's Head". (Spoilery!)



Jest wiele powodów dla których warto go wyróżnić. Po pierwsze był to odcinek, który w największym stopniu był zbliżony do obiektu inspiracji tego serialu czyli Sherlocka Holmesa. W "House's Head" mieliśmy coś na wzór zagadki kryminalnej. Główny bohater podejrzewa, że ktoś umrze, ale nie pamięta kto. Potencjalna ofiara jest nieznana.

Przeważnie pacjenci są w szpitalu i tam są diagnozowani przez House'a. Teraz nie było nawet wiadomo kto jest chorym. Od początku była atmosfera tajemnicy. Zagadka była zupełnie innego rodzaju. Wcześniej były one typu ''na co pacjent choruje?''. Tutaj było inaczej i ciekawiej. Bardziej wciągające było zastanawianie się kto jest chory, niż co powoduje chorobę?

W odcinku była też atmosfera zagrożenia. Widz mógł przeczuwać, że nawet jeśli zagadka zostanie rozwiązana, to nie będzie klasycznego happy endu. W powietrzu wisiała nieokreślona tragedia. Innym plusem były podróże House'a w głąb swojego umysłu. Te momenty były świetnie nakręcone. Słowa uznania należą się operatorom i montażystom. W tych scenach można odczuć zdezorientowanie głównego bohatera. Chyba nigdy nie był on tak zagubiony w swoich poszukiwaniach jak w tym odcinku.

House przez cały czas był bardziej niż zwykle zdeterminowany by znaleźć rozwiązanie. Nie mógł do końca pojąć, dlaczego tak bardzo zależy mu na rozwikłaniu tej sprawy. Katował się fizycznie na różne sposoby, by pobudzić swój umysł do przypomnienia wypadku.

Trzeba jednak wspomnieć, że twórcy trochę sobie zaszkodzili na pewnym etapie. W jednej z pierwszych wizji House'a widzimy Amber w barze. Od razu nasunęło się podejrzenie - może to ona jest chora? Ale ta zbyt duża wskazówka i tak nie psuła nastroju odcinka.

Małą i śmieszną niespodzianką był, już kultowy, striptiz Cuddy w jednej z wizji House'a. Coś na rozluźnienie w tym ponurym odcinku.

I na końcu finał. Nawet jeśli były wcześniej wskazówki na to, że Amber jest potencjalną chorą, to wykonanie było idealne. House pojmuje kim jest nieznajoma dziewczyna z jego wizji. A potem mamy od razu wspomnienie całej katastrofy.

Scena wypadku autobusu to wizualny majstersztyk. Można oglądać ją do znudzenia. To była jedna z lepszych scen katastrof nie tylko w serialach, ale we wszystkich dziełach audiowizualnych. Nie potrzeba dużego budżetu. Wystarczy tylko inteligentny scenariusz oraz sprawne działanie operatorów i montażystów.

Serial w tym odcinku bardzo inteligentnie wywrócił swoją procedurę do góry nogami. ''House's Head'' był emocjonujący i miał świetne tempo. Ten odcinek dawał też Hugh Lauriemu dużo szans na błyśnięcie swoim talentem. Szkoda tylko, że tak oryginalne odcinki są w tym serialu rzadkością.

Co myślicie o tym odcinku serialu "Dr House"?

Źródło: popcorner.pl

Zgłoś błądStaramy się, aby na tej stronie były jak najbardziej wiarygodne informacje. Jeżeli, więc zauważysz jakikolwiek błąd, to prosimy o zgłoszenie go wraz z podaniem linka do strony, na której się znajduje. Możesz się z nami również podzielić uwagami na temat strony. Za wszelką pomoc dziękujemy!
wasze komentarze (7)Dodaj kometarz »
  • moreno
    moreno9 stycznia 2010, 10:52:04
    IP: d0322002ff72

    Zgadzam się z tym wyborem! Po dwóch ostatnich odcinkach 4 sezonu chodziłem przez kilka dni myśląc tylko o tym! :P Jeszcze 15 odcinek 3 sezonu wymiata :) pozdro dla wszystkich fanów House\'a!

  • Rafael
    Rafael9 stycznia 2010, 10:13:04
    IP: d0df6caca608

    Nie mam swojego ulubionego odcinka ; jednak w tym przypadku nie powiedziałbym najlepszy lecz jeden z najoryginalniejszych odcinków, nietypowo nakręconych.

<< 1, 2